Chłopcy śpią, czas do pracy

mama-na-swoim-renata-dec-baza-produktowBlog miał być o łączeniu pracy z macierzyństwem, a jak na razie o tej pracy cicho 🙂 Działam, działam, aczkolwiek połączyć te dwie sprawy nie ukrywam ciężko, bo jak tylko siadam do komputera to zaraz mam małego „kotka” na kolanach (aktualnie Senior Junior ma fazę bycia kotem) 🙂 Dni w przedszkolu także na wagę złota, ale wieczory… tak, wieczory są moje 🙂

Jak wspomniałam w pierwszym poście mam plan, (tak plan, to już nie jest marzenie, tylko plan który powoli realizuję „na drugiej zmianie”) stworzenia listy produktów zgodnych z dietą 3xbez oraz SCD. Dlaczego akurat tymi? Bo te diety stosujemy na co dzień, na razie mniej lub bardziej udanie. Baza w ciągu 3 tygodni osiągnęła 500 produktów, ale z dnia na dzień będzie ich coraz więcej. Kolejny krok to aplikacja do tworzenia przepisów na bazie tych produktów. W mojej głowie już jest, przelewam ją właśnie na papier 🙂

Od zawsze interesowało mnie „zdrowe” odżywianie, informacje o właściwościach produktów, wpływ jedzenia na zdrowie. Ostatnio usłyszałam o sobie że jestem jak „Sroka o” tylko w aspekcie odżywiania – to było bardzo miłe, a tę stronkę mam nawet na pasku ulubionych 🙂 Nie ukrywam, że moi synkowie, a raczej ich alergie także sporo mnie doedukowali. W życiu nie ma nic bez przyczyny… gdyby nie diagnoza dla syna o wykluczeniu mleka pewnie ne wpadłabym na ten pomysł na „siebie na swoim”.

Senior Junior od czasu odstawienia mleka w domu i przedszkolu zaczął w końcu normalnie się wypróżniać. O ile uda mi się go odebrać przed deserem w przedszkolu (do bólu słodkim) to potrafi się o wiele spokojniej bawić przez resztę wieczoru. Przeżywa aktualnie bardzo fajny skok rozwojowy: bazgranie zamieniło się w rysowanie autentycznych kształtów, chce żeby mu wyrazy sylabkami czytać, konstruuje nieziemskie budowle (wcześniej robił to tylko z naszą pomocą i dużą ilością jęczenia), duuuużo więcej się przytula. Te zmiany motywują mnie do dalszych eksperymentów kulinarnych.

Oczywiście dietę testuję także na sobie i oprócz spadku wagi (tak na oko, bo prawdziwą wagę Senior Junior zepsuł :() to odczuwam poprawę samopoczucia. Do diety dodałam także suplementy: kurkuminę oraz chlorellę i z dnia na dzień czuję się coraz lepiej, mam więcej siły dla chłopaczków, nie mam zawrotów głowy, pomimo zarwanych nocek 😉

Jeśli ktoś tu przez przypadek zabłądzi bardzo proszę o dorzucenie w komentarzach informacji jakich „gotowców” zgodnych z dietą 3xbez lub SCD używa. Z góry dziękuję. Odwdzięczę się dostępem do bazy jaką zebrałam niebawem.

One thought on “Chłopcy śpią, czas do pracy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *