Ciastka na Dzień dobry 3xbez

Ciastka na Dzień dobry 3xbezDlaczego ciastka na Dzień dobry? Jak odbieram Seniora Juniora z przedszkola to pierwsze co słyszę zamiast „Dzień dobry” to „Mamo jeść” 😉 Przerabiałam już różne rzeczy, ale albo się kruszyły (a je w szatni, więc nie wypada brudzić) albo brudziły ręce albo były tak śliskie, że wypadały z tych rąk…Dzisiaj już sprawdziliśmy, że moje „Ciastka na Dzień Dobry” są zwarte, nie tak chrupkie jak pierniki, ale to akurat jest ich zaletą. Są suche na powierzchni, nie brudzą rąk, a po jedzeniu została bardzo minimalna ilość małych okruchów. Same ciastka są dość grube (około 5 mm grubości), więc transport do przedszkola powinny przetrzymać.

Ciasto jest nieco bardziej puszyste i miękkie niż na pierniczki, nie ryzykowałam przenoszenia wyciętych ciastek na blachę. Przyjęłam inną strategię – rozwałkowałam ciasto pomiędzy dwiema warstwami papieru do pieczenia, górny papier usunęłam, wycięłam kształty foremkami a nadmiar ciasta usunęłam wykałaczką 🙂 Zapewne gdybym dodała jeszcze więcej mąki można byłoby bez problemu wycinać i przenosić ciastka, ale wtedy byłby bardzo kruche i do przedszkola niezdatne ;( Zdjęcie tego nie oddaje, ale ciastka mają bardzo ciekawy różowo-ceglasty kolor 😉

Składniki (na 4 blachy ciastek):

  • 5 żółtek – przepis na wykorzystanie białek niebawem 🙂
  • 1 mały banan – bardzo dojrzały
  • duży burak ugotowany (180 g) – u mnie gotowy produkt, kupiony w sklepie
  • 3 łyżki melasy karobowej
  • 120 ml dozwolonego tłuszczu – u mnie pół na pół olej kokosowy nierafinowany oraz masło klarowane
  • łyżeczka aromatu np. pomarańczowego – myślę, że różany pasowałby idealnie, a nie nie miałam
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 3 łyżki erytrolu lub innego słodziwa
  • łyżka cynamonu cejlońskiego
  • pół szklanki mąki kasztanowej
  • 2 szklanki mąki ryżowej
  • 1 i 1/2 szklanki mąki z gryki niepalonej (dostępna w Kauflandzie)

Przygotowanie:

Żółtka zblenduj z bananem, burakiem oraz melasą karobową.

Olej i masło rozpuść w kąpieli wodnej lub na bardzo małym ogniu a następnie przestudź do temperatury pokojowej. Dodaj do blendera i zmiksuj z pozostałymi składnikami płynnymi.

Do miski przesiej mąki oraz dodaj pozostałe składniki suche.

Wymieszaj wszystko łyżką, a następnie ręcznie wyrób ciasto.

Część ciasta wyłóż na papier do pieczenia, nałóż drugą warstwę papieru i rozwałkuj ciasto na grubość 5 mm. Zdejmij górną warstwę papieru. Wytnij ciasteczka przy pomocy foremek. Nadmiar ciasta usuń z pomocą wykałaczki. Papier z wyciętymi ciastkami przełóż na blachę.

Piecz w temperaturze 180 stopni z termoobiegiem i dolną grzałką około 8-10 minut. Ciastka mają być suche w środku (sprawdź wykałaczką) ale nie upieczony na krucho, nie powinny być także zarumienione po bokach, bo wtedy będą gorzkie w smaku.

Po przestudzeniu do temperatury pokojowej przełóż do pojemnika z przykryciem. W ten sposób ciastka zachowają nieco wilgoci i nie będą się kruszyć.

Ciastka na Dzień dobry 3xbezPolecam wykonać je wspólnie z dzieciakami. Można zaszaleć. Trochę się spaliły, bo zapomniałam wyciągnąć (skupiliśmy się na jedzeniu haha), ale co tam 🙂

 

 

One thought on “Ciastka na Dzień dobry 3xbez

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *